INFORMACJE DLA UCZNIÓW                                                                                                                          

 

     

 -  Szkolny zestaw programów nauczania 2010/2011

 

-  Szkolny zestaw podręczników 2010/2011

 

   konsultacje dla uczniów:              

przedmiot

 imię  i nazwisko nauczyciela

 dzień

 godzina

historia

Bogumiła Żbikowska

czwartek

13.30-14.15

język polski

Renata Jakobsche

wtorek

13.30-14.15

matematyka

Barbara Kołodziej

wtorek

12.40-13.25

przyroda i język niemiecki

Beata Kulesza

wtorek

12.40-13.25

język angielski

Izabela Bujak

poniedziałek

12.40-13.25

wych. fizyczne

Agnieszka Kłak

piątek

13.30-14.15

religia i informatyka

Elżbieta Haczkowski

piątek

12.10-12.55

 

       BIBLIOTEKA

 NAUCZYCIEL

DZIEŃ TYGODNIA

PONIEDZIAŁEK

WTOREK

ŚRODA

CZWARTEK

PIĄTEK

Renata Jakobsche

 

 

11.20 - 12.40

13.40 – 15.20

 

7.20 – 10.20

 

7.20 – 9. 20

 

 

9.20 – 10.20

Monika Łomecka

 

 

8.30 – 12.00

 

10.25 – 11.10

12. 30 – 14. 25

 

 

 

 

8.30 – 12.30

 

9.30 – 15.00

 

   PEDAGOG

 

 GODZINY

PEDAGOGA

DZIEŃ TYGODNIA

PONIEDZIAŁEK

WTOREK

ŚRODA

CZWARTEK

PIĄTEK

 

8.20 – 12.00

 

9.30 – 14.30

 

8.40 – 13.10

 

8.30 – 10.30

11.20 – 13.10

 

11.10 – 14.10

 

          kandydatem  na patrona naszej szkoły są    

           Kawalerowie Orderu Uśmiechu.         

 

   hymn        

 

Zadanie dla uczniów - informatyka:

  - zad.: wyszukiwanie informacji

 

  - przysłowia

- klasa VI projekt "Nasza planeta"

- zadania excel

- zadania Word i Excel

 

 

EXCEL -pobierz prezentację....

 

zadanie1.  pobierz....

zadanie2.  pobierz....

zadanie3.  pobierz....

 

  adresy stron internetowych dla dzieci:

      

   http://www.dziecionline.pl/maluch/opisy.htm           

       http://www.dzieci.org.pl/baza/dla_dzieci.php

        http://wyspa.interia.pl/               

        http://www.polskiinternet.com/polski/rozr/dzie/dzieci.html

             http://junior.reporter.  

zobacz:

   humor szkolny:


Dzwoni uczeń do nauczyciela o trzeciej nad ranem i pyta:
- Proszę pana, co pan robi?
- Jak to co? Śpię!!! - odpowiada nauczyciel.

- No właśnie, a ja przez pana się uczę!!!


Jasio mówi do taty:
- Tato, wiesz, że nasza pani od polskiego jest bardzo religijna.
- Dlaczego?
- Ponieważ jak udzielam odpowiedzi, mówi "Mój Boże".


Dyrektor szkoły przyjmuje telefon:
- Panie dyrektorze, Jaś Kowalski nie może dzisiaj przyjść do szkoły.
- A kto mówi?
- Mój ojciec.


Przed wakacjami ksiądz pyta uczniów : Które przykazanie jest najważniejsze?
- Ósme - mówi Jaś. - Nie wystawiaj złego świadectwa bliźniemu swemu!


Na matematyce Jasio odpowiada:
- Przez trzy dowolne punkty można przeprowadzić jedną prostą...
Nauczyciel łapie się za głowę. Jasio orientuje się, że się pomylił i wyjaśnia:
- Oczywiście, o ile ta prosta będzie odpowiednio gruba!


Przychodzi Jasio ze szkoły i pokazuje tacie dzienniczek z drugą jedynką z historii. Tata pyta syna:
- Dlaczego przyniosłeś drugą jedynkę z historii?
- Wiesz tato, historia lubi się powtarzać.


Do apteki wpada blady, drżący Jasio:
- Czy ma pani jakieś środki przeciwbólowe?
- A co Cię boli, chłopcze?
- Jeszcze nic, ale tata właśnie ogląda moje świadectwo.


Nauczycielka zapowiada ciekawe zjawisko:
- Dziś o 20:03 będzie zaćmienie Księżyca. Radzę obejrzeć.
- A na którym programie, proszę pani?


- Gdzie leży Kuba? – pyta nauczyciel geografii.
- W łóżku, chory na grypę. – odpowiada Piotrek.


Na lekcji religii ksiądz pyta Jasia:
- Gdzie mieszka Bóg?
- W mojej łazience - odpowiada Jasio.
- Jasiu, a dlaczego tak myślisz?
- Bo moja mama codziennie wali ręką w drzwi do łazienki i woła: Boże, jesteś tam jeszcze?!


- Jakie ptaki nie budują gniazd?
- Kukułki.
- Bardzo dobrze. A dlaczego?
- Bo mieszkają w zegarach.


Podczas lekcji zarozumiały nauczyciel mówi do ucznia:
- Proszę otworzyć okno, nie ma tu orłów, więc nikt nie wyleci!
Po lekcji uczniowie wychodzą z klasy, a wraz z nimi nauczyciel. Ostatni z uczniów zwraca się do niego ze słowami:
- Pan też drzwiami, panie Nowak?


Nauczyciel tłumaczy uczniom, że nie ma pojęcia "większej" lub "mniejszej" połowy. Obie połowy są zawsze równe. Pod koniec lekcji podsumowuje:
- Ale co ja wam będę tłumaczył ! I tak większa połowa z was pewnie tego nie rozumie!


Mama pyta się swego synka:
- Kaziu, jak się czujesz w szkole ?
- Jak na komisariacie: ciągle mnie wypytują, a ja o niczym nie wiem.


- Jasiu wymień dwa zaimki!
- Kto? Ja?
- Bardzo dobrze, piątka.


Mama pyta Jasia:
- Jasiu, jaki przedmiot w szkole najbardziej lubisz?
- Dzwonek, mamo.


W szkole pani pyta dzieci:
- Jasiu, co wiesz o Powstaniu Styczniowym?
- Jedni mówią że było, inni że dopiero będzie...
- A ty Małgosiu?
- Ja tam nie wiem, ale tata się szykuje.


Jasio odwiedził w domu chorego nauczyciela matematyki. Po powrocie pytają go:
- I co? Jak z nim?
- Niestety, bardzo źle. Jutro wraca do szkoły.


- Powtórzmy sobie tabliczkę mnożenia. Jasiu, na pewno wiesz, że dwa razy dwa jest cztery, a ile to będzie sześć razy siedem? 
- Pan to zawsze rezerwuje dla siebie łatwiejsze przykłady!


- Jasiu, powiedz mi - pyta ojciec - Co zrobiliście dzisiaj na lekcji matematyki?
- Szukaliśmy wspólnego mianownika - pada odpowiedź.
- Coś takiego! Kiedy ja byłem w szkole, też szukaliśmy go! Że też nikt go do tej pory nie znalazł...


- Czy jesteś dobrze przygotowany? - pyta ojciec syna przed klasówką.
- Tak, tato. Nawet na najgorsze...


- Tato, ty to masz szczęście! - stwierdza syn po powrocie z zakończenia roku szkolnego.
- Tak? A to dlaczego?
- Nie będziesz musiał kupować mi nowych podręczników, bo zostaję w tej samej klasie.


Nauczyciel pyta:
- Kowalski, powiedz ile to będzie 12 x 15 ?
- Bardzo mi przykro, ja też nie wiem.


Nauczycielka do Jasia:
- Przyznaj się, ściągałeś od Małgosi!
- Skąd pani to wie?
- Bo obok ostatniego pytania ona napisała: "nie wiem", a ty napisałeś: "ja też".


Na lekcji przyrody nauczycielka pyta:
- Jasiu, co wiesz o jaskółkach?
- To bardzo mądre ptaki. Odlatują, gdy tylko rozpoczyna się rok szkolny!


- Bolku, jak się nazywał Chrobry?
- Nie wiem.
- No, przecież tak jak ty!
- Nowak?!


- Od dziś będziemy liczyli na komputerach! - oznajmiła nauczycielka
- Wspaniale! Znakomicie!! - cieszą się uczniowie.
- No to kto mi powie, ile będzie pięć komputerów dodać dwadzieścia jeden komputerów?...


Jaś odmienia rzeczownik "kot" przez przypadki:
-Mianownik : kot
-Dopełniacz: kota
-Celownik: kotu
-Wołacz: Kici, kici!


- Zawsze, kiedy jest klasówka jesteś nieobecny z powodu choroby babci!
- Tak, proszę pani. Ja też podejrzewam, że babcia symuluje.


Nauczyciel pyta ucznia:
- Jakie kwiaty lubisz najbardziej?
- Róże.
- Proszę, napisz to na tablicy.
- Pani profesor, ja jednak wolę maki.


- Chciałbym chodzić do szkoły na księżycu.
- Dlaczego?
- Bo tam wszystkie przedmioty są lżejsze.


- Jasiu - pyta nauczyciel. - Jaki to będzie przypadek jak powiesz "lubię nauczycieli"?
- Bardzo rzadki, panie profesorze.


Do laryngologa przychodzi nauczyciel języka polskiego. 
- Proszę szeroko otworzyć usta i powiedzieć: Aaaaa! 
- Duże, czy małe?


- Syneczku, już pora do szkoły!
- Nie pójdę.
- Syneczku, mamusia tak ładnie prosi...
- Nie pójdę. Nauczyciele mnie nie lubią, dzieci mnie nie lubią...
- Ależ syneczku, musisz iść do szkoły, przecież jesteś tam dyrektorem.


- No - mówi Jaś do kolegi oglądając swoje świadectwo - teraz jeszcze tylko lanie, a potem już tylko wakacje, wakacje, wakacje...


- Synku, jak ci idzie w szkole?
- Dobrze, ale nie wyobrażasz sobie tatusiu, jak pan nauczyciel ci zazdrości. Już kilka razy złapał mnie za ucho i powiedział: "Ach, gdybym ja był twoim ojcem".


Ojciec do Jasia:
- Synku, twoje świadectwo pozostawia wiele do życzenia...
- W takim razie życzyłbym sobie rower.


Nauczycielka kazała przynieść uczniom na lekcję jakieś przedmioty związane ze szpitalem. Basia przyniosła strzykawkę, Henio - słuchawki lekarskie, a Jasio - maskę tlenową.
- Skąd to wziąłeś, Jasiu?
- Od dziadka.
- A co dziadek powiedział?
- Eeeeeeeehhhhh... eeeeeehhhh... ououoo...


Tato mówi do Jasia:
- Nie rozumiem, jak ty możesz zadawać się z Wojtkiem. Przecież to niegrzeczny chłopiec, najgorszy uczeń w klasie!
- Przez wdzięczność tato. Gdyby nie on, ja byłbym najgorszym uczniem!


Na lekcji geografii nauczyciel pyta Jasia:
- Która rzeka jest najdłuższa: Ren czy Missisipi?
- Oczywiście, Missisipi.
- Doskonale, a czy wiesz, o ile dłuższa?
- Dokładnie o sześć liter.